Nazywam się Anna Majewska i od kilku lat zawodowo zajmuję się projektowaniem oraz urządzaniem wnętrz. Z wykształcenia jestem projektantką wnętrz, ale swoją pracę traktuję znacznie szerzej niż samo przygotowywanie atrakcyjnych wizualizacji.
Interesuje mnie przede wszystkim człowiek, który będzie w danej przestrzeni mieszkał.
To właśnie od jego potrzeb powinno zaczynać się każde dobrze zaprojektowane wnętrze.
Dom nie jest przecież wystawą mebli ani katalogiem najnowszych trendów. To miejsce, w którym rano pijemy kawę, szykujemy dzieci do szkoły, pracujemy, odpoczywamy po całym dniu, przyjmujemy znajomych, przechowujemy dziesiątki przedmiotów i próbujemy znaleźć chwilę dla siebie.
Dlatego uważam, że dobre wnętrze powinno przede wszystkim ułatwiać codzienne życie.
Estetyka jest bardzo ważna, ale równie istotne są wygoda, funkcjonalność, proporcje, ergonomia oraz sposób wykorzystania dostępnego miejsca.
Skąd zainteresowanie wnętrzami?
Moje zainteresowanie aranżacją przestrzeni zaczęło się dużo wcześniej, zanim zdecydowałam się związać z nią zawodowo.
Zawsze zwracałam uwagę na to, jak ustawienie mebli potrafi zmienić charakter pomieszczenia. Fascynowało mnie, że przesunięcie kanapy o kilkadziesiąt centymetrów może sprawić, że salon nagle wydaje się większy, a odpowiednio zaplanowana szafka może rozwiązać problem przechowywania, który przez lata wydawał się nie do pokonania.
Z czasem zaczęłam interesować się materiałami, proporcjami, oświetleniem, kolorami oraz zasadami ergonomii.
Studia na kierunku związanym z projektowaniem wnętrz pozwoliły mi uporządkować tę wiedzę i spojrzeć na przestrzeń bardziej profesjonalnie. Nauczyły mnie również, że dobry projekt nie powinien być jedynie efektowny na papierze.
Musi sprawdzić się w rzeczywistości.
Nie każde modne wnętrze jest dobrym wnętrzem
Jedną z rzeczy, które najbardziej lubię w swojej pracy, jest obserwowanie zmian zachodzących w aranżacji mieszkań.
Co jakiś czas pojawiają się nowe style, materiały, kolory i rozwiązania. Jedne zostają z nami na dłużej, inne szybko tracą popularność.
Lubię śledzić te zmiany, ale nie uważam, że należy bezrefleksyjnie podążać za każdą modą.
Jeżeli ktoś dobrze czuje się w klasycznym wnętrzu, nie powinien urządzać całego mieszkania w stylu loftowym tylko dlatego, że jest on aktualnie popularny.
Jeżeli ktoś potrzebuje dużej liczby zamkniętych szafek, nie będę przekonywać go do całkowicie otwartych półek tylko dlatego, że dobrze wyglądają na zdjęciach.
Wnętrze powinno być dopasowane do człowieka, a nie człowiek do wnętrza.
Meble traktuję jako podstawę dobrze zaplanowanej przestrzeni
Jednym z głównych tematów, którymi zajmuję się zawodowo i o których chcę tutaj pisać, są meble.
To właśnie one w dużej mierze decydują o funkcjonalności pomieszczenia.
Kanapa, stół, krzesła, szafki czy komody nie powinny być wybierane wyłącznie pod kątem wyglądu.
Zawsze warto zadać sobie kilka podstawowych pytań.
Ile osób będzie korzystało z danego mebla? Jak często będzie używany? Ile miejsca mamy do dyspozycji? Co będziemy w nim przechowywać? Czy będzie łatwy do utrzymania w czystości? Czy jego wymiary odpowiadają pomieszczeniu?
Takie pytania mogą wydawać się banalne, ale bardzo często to właśnie ich pominięcie prowadzi do nietrafionych zakupów.
Salon – serce domu
Salon jest jednym z moich ulubionych pomieszczeń do projektowania.
To przestrzeń, która często musi pełnić kilka funkcji jednocześnie.
W ciągu dnia może być miejscem pracy, wieczorem strefą wypoczynku, a podczas weekendu przestrzenią spotkań rodzinnych.
Dlatego podczas planowania salonu nie zaczynam od pytania, jaki kolor ścian będzie modny.
Najpierw zastanawiam się, jak mieszkańcy będą korzystać z tego pomieszczenia.
Dopiero później przychodzi czas na wybór kanapy, stolika, szafek RTV, regałów, stołu czy krzeseł.
Ważne są również ciągi komunikacyjne i odpowiednie odległości pomiędzy poszczególnymi elementami.
Piękny salon, w którym trzeba przeciskać się między meblami, nie będzie dobrze zaprojektowany.
Krzesła i stoły – detale, które mają znaczenie
Stół jest jednym z tych mebli, które potrafią pełnić znacznie więcej funkcji, niż początkowo zakładamy.
Może służyć do jedzenia, pracy, odrabiania lekcji, przygotowywania posiłków czy spotkań z rodziną.
Dlatego jego rozmiar powinien wynikać z rzeczywistych potrzeb domowników.
To samo dotyczy krzeseł.
Ich wygląd jest ważny, ale równie istotna jest wysokość siedziska, jego głębokość, kształt oparcia i wygoda podczas dłuższego siedzenia.
Przy stole spędzamy często więcej czasu, niż nam się wydaje.
Szafki i przechowywanie
Jednym z najczęstszych problemów, z którymi spotykam się podczas pracy nad wnętrzami, jest brak odpowiedniej ilości miejsca do przechowywania.
Co ciekawe, nie zawsze oznacza to, że w domu jest za mało szafek.
Czasami problemem jest po prostu ich nieodpowiednie zaplanowanie.
Duża, głęboka szafa nie zawsze będzie lepsza od kilku mniejszych modułów. Otwarte półki mogą być świetnym rozwiązaniem w jednym pomieszczeniu, ale w innym szybko doprowadzą do wizualnego chaosu.
Dlatego podczas projektowania staram się najpierw określić, co ma być przechowywane, a dopiero później wybierać konkretny mebel.
Przedpokój – pierwsze wrażenie i codzienna wygoda
Przedpokój często traktowany jest po macoszemu.
To błąd.
Jest to pierwsze pomieszczenie, które widzimy po wejściu do domu i jednocześnie miejsce, z którego korzystamy każdego dnia.
Tutaj muszą znaleźć się kurtki, buty, torby, klucze, parasole i wiele innych drobiazgów.
Dobrze zaplanowana szafka, komoda, wieszak czy siedzisko potrafią diametralnie poprawić funkcjonalność tego miejsca.
W małym przedpokoju szczególnie ważne stają się proporcje.
Nie zawsze warto wstawiać największą możliwą szafę. Czasami lepszym rozwiązaniem będzie płytsza zabudowa i wykorzystanie ściany w pionie.
Okna nie są tylko elementem technicznym
Okna mają ogromny wpływ na wnętrze.
Decydują o ilości naturalnego światła, wpływają na temperaturę pomieszczenia i stanowią ważny element jego kompozycji.
Dlatego podczas aranżacji zwracam uwagę także na to, co znajduje się wokół nich.
Rolety, zasłony czy inne osłony okienne mogą zmienić proporcje wnętrza i sposób odbierania jego kolorystyki.
Warto również pamiętać o funkcjonalności.
Innych rozwiązań będziemy potrzebować w sypialni, innych w salonie, a jeszcze innych w pomieszczeniu, w którym pracujemy przy komputerze.
Strych i trudne przestrzenie
Szczególnie interesują mnie miejsca, które na pierwszy rzut oka wydają się trudne do urządzenia.
Strychy, pomieszczenia ze skosami, niewielkie przedpokoje czy wąskie pokoje wymagają większej kreatywności.
Jednocześnie właśnie w takich przestrzeniach można znaleźć bardzo ciekawe rozwiązania.
Skosy mogą ograniczać możliwość zastosowania standardowych mebli, ale mogą również stać się punktem wyjścia do wykonania zabudowy dopasowanej do konkretnego wnętrza.
Warto patrzeć na ograniczenia nie tylko jak na problem, ale również jak na okazję do stworzenia czegoś indywidualnego.
Nie wierzę w „idealne” mieszkanie
W internecie możemy znaleźć setki zdjęć perfekcyjnych wnętrz.
Idealnie ułożone poduszki, puste blaty, pięknie ustawione dekoracje i żadnych przypadkowych przedmiotów.
W codziennym życiu wygląda to trochę inaczej.
Na stole pojawiają się książki, na kanapie koc, przy wejściu stoją buty, a na szafce odkładamy klucze.
I to jest zupełnie normalne.
Nie projektuję wnętrz po to, aby wyglądały dobrze wyłącznie przez pięć minut po posprzątaniu.
Chcę, aby były wygodne również wtedy, gdy rodzina normalnie z nich korzysta.
Jak wybieram tematy, o których piszę?
Staram się wybierać tematy, które odpowiadają na rzeczywiste pytania pojawiające się podczas urządzania domu.
Jak dobrać stół do salonu?
Czy duża kanapa sprawdzi się w małym pomieszczeniu?
Jak zaplanować miejsce do przechowywania w przedpokoju?
Na co zwrócić uwagę przy wyborze krzeseł?
Czy rolety powinny być dopasowane do koloru ścian?
Jak wykorzystać trudną przestrzeń pod skosem?
To właśnie tego typu pytania są dla mnie najbardziej interesujące.
Nie chcę tworzyć materiałów, które jedynie opisują produkt. Chcę pokazywać, jak dana decyzja może wpłynąć na codzienne korzystanie z wnętrza.
Praktyczność ponad komplikowanie
Uważam, że dobry poradnik nie powinien utrudniać czytelnikowi życia.
Jeżeli istnieje proste rozwiązanie, warto o nim powiedzieć.
Jeżeli dany zakup wymaga wcześniejszego zmierzenia pomieszczenia, trzeba to wyraźnie zaznaczyć.
Jeżeli konkretne rozwiązanie sprawdzi się tylko w określonych warunkach, również powinno być to napisane.
Nie wszystkie wnętrza są takie same, dlatego staram się przedstawiać zarówno zalety, jak i ograniczenia poszczególnych rozwiązań.
Dom ma przede wszystkim służyć jego mieszkańcom
Przez lata pracy przekonałam się, że najciekawsze wnętrza niekoniecznie są tymi najdroższymi.
Czasami wystarczy kilka dobrze przemyślanych zmian.
Nowe ustawienie mebli, lepsze wykorzystanie pustej ściany, dodatkowa szafka, zmiana sposobu przechowywania albo odpowiednio dobrane rolety mogą sprawić, że mieszkanie zaczyna działać zupełnie inaczej.
Dlatego nie chcę przekonywać nikogo, że urządzenie domu wymaga nieustannego kupowania nowych rzeczy.
Czasami najpierw warto wykorzystać potencjał tego, co już mamy.
Czego można się spodziewać po moich materiałach?
Będę pisać przede wszystkim o tym, co praktyczne.
O meblach, które pomagają uporządkować przestrzeń.
O salonach, w których można wygodnie odpocząć.
O stołach i krzesłach, przy których można spędzić długie rodzinne wieczory.
O szafkach, które pomagają zapanować nad rzeczami.
O przedpokojach, które mogą być jednocześnie funkcjonalne i estetyczne.
O oknach i roletach.
O trudnych przestrzeniach, takich jak strychy.
I oczywiście o wnętrzach jako całości.
Chcę, aby każdy tekst można było przełożyć na konkretne działanie.
Moje podejście do aranżacji
Jeżeli miałabym opisać swoją filozofię jednym zdaniem, powiedziałabym:
Najpierw potrzeby, później funkcja, a dopiero na końcu dekoracja.
Nie oznacza to, że wygląd jest dla mnie nieważny.
Wręcz przeciwnie.
Uważam, że piękne wnętrze potrafi bardzo pozytywnie wpływać na nasze samopoczucie.
Jednak nawet najpiękniejszy mebel nie będzie dobrym wyborem, jeśli utrudnia korzystanie z pomieszczenia.
Dlatego zawsze szukam równowagi pomiędzy estetyką i funkcjonalnością.
Dlaczego warto urządzać po swojemu?
Dom powinien odzwierciedlać ludzi, którzy w nim mieszkają.
Nie każdy potrzebuje minimalistycznego wnętrza.
Nie każdy lubi drewno.
Nie każdy chce mieć ogromną kanapę.
Nie każdy potrzebuje osobnego pokoju do pracy.
I nie ma w tym nic złego.
Inspiracje są potrzebne, ale ostateczna decyzja powinna należeć do mieszkańców.
To oni będą korzystać z tego stołu, siedzieć na tej kanapie, otwierać tę szafkę i codziennie przechodzić przez ten przedpokój.
Dlatego najbardziej cenię wnętrza, które są autentyczne.
Poza pracą
Poza projektowaniem wnętrz interesuję się fotografią, architekturą oraz podróżami.
Podczas wyjazdów szczególnie zwracam uwagę na sposób, w jaki lokalna architektura łączy się z codziennym życiem mieszkańców. Lubię odwiedzać stare kamienice, małe pensjonaty, restauracje i współczesne apartamenty, obserwując zastosowane w nich materiały, rozwiązania przestrzenne oraz sposób wykorzystania światła.
Inspiracji szukam nie tylko w katalogach wnętrzarskich.
Często można znaleźć je w zupełnie nieoczywistych miejscach.
Na koniec
Chcę, aby Poradnik Pani Domu był miejscem, do którego można zajrzeć zarówno przed większym remontem, jak i wtedy, gdy pojawia się niewielki problem z urządzeniem konkretnego pomieszczenia.
Nie zawsze potrzebujemy wielkiej rewolucji.
Czasami wystarczy jedna dobra decyzja.
Lepsze ustawienie kanapy. Praktyczniejsza szafka. Odpowiednio dobrany stół. Wygodne krzesła. Dobrze wykorzystany przedpokój. Przemyślana osłona okienna.
To właśnie z takich drobnych elementów powstaje dom, w którym dobrze się żyje.
KONTAKT
Jeśli masz pytania, sugestie lub chcesz podzielić się swoją opinią, zapraszam do kontaktu:
kontakt@poradnikpanidomu.pl
ADRES REDAKCJI
Redakcja
Grunwaldzka 167
85-401 Bydgoszcz
